Wybór daty ślubu to pierwszy krok w kierunku jego organizacji. Marzysz o ślubie w zimie, wśród płatków śniegu? A może twoją porą roku będzie kolorowa jesień? Warto zacząć od pory roku. Następnie miesiące, biorąc pod uwagę święta, dni wolne. Najczęściej śluby odbywając się w miesiącach letnich, w czasie wakacji. Najpopularniejsze to: czerwiec-lipiec-sierpień. Trzeba liczyć się z faktem, że wybierając te miesiące: sale, orkiestrę czy kamerzystę, trzeba zarezerwować dużo wcześniej! Sama szukałam trochę ponad rok wcześniej (mieszkając w małym mieście), a już miałam problem z kamerzystą, wolną salą i orkiestrą! Ślub nie musi odbywać się w sobotę. To kolejna sprawa nad którą wypadałoby się zastanowić. Wybranie dnia innego niż sobota, przeważnie daje małe oszczędności, ponieważ nie raz spotkałam się z obniżkami w tygodniu. Wydaje mi się, że jeśli goście będą poinformowani odpowiednio wcześniej, to nie jest to problemem. Lub jeśli robimy małe wesele, wśród najbliższych czy samo przyjęcie. Następnie ilość dni, czyli 1 czy 2? Osobiście nie jestem zwolenniczką dwudniowych wesel. Są dla mnie uciążliwe a z doświadczenia wiem, że gości i tak przychodzi dużo mniej. Wole skupić się na jednym oryginalnym, wyjątkowym dniu i dopracować go w 100%, lecz wszystko zależy od Ciebie.

U mnie wybór dnia wyglądał, tak jak wszystko :)

  • Może w październiku? My z tatą mieliśmy w lutym.
  • Może w maju? - stanęło na sierpniu.
  • W sierpniu masz 5 weekendów do wyboru.
  • Czekaj.. zobaczę w kalendarzyk (szukam w telefonie). Ok, więc nie środek miesiąca, bo wypada mi okres.
  • I nie 08, bo mi wypada. - Spoglądamy na siebie uśmiechając się, później na ciocię, która siedzi obok.
  • No.. ja jestem w ciąży, więc na mnie nie patrzcie.
  • No to zostaje 02 i 30 sierpnia - stwierdzam.
  • Nie 30 sierpnia, bo to prawie wrzesień, ciotka E. nie przyjedzie.
  • Ok więc 02 sierpnia. - W tym momencie swoje 3 grosze wrzuca mój M.
  • Kochanie, zadzwoń jeszcze do kuzynki, spytaj kiedy ona ma, powiedź, że dbasz o komfort
    i dobrą zabawę gości.

PS: Zostało na 09 sierpnia. Kto by pomyślał, że w tak małym miasteczku jak moje, gdzie datę ślubu rezerwuje się 3 ms wcześniej, sale będą zajęte ponad rok do przodu!? Tak więc musiałam się dopasować.