Dzień 1.

Z radością informuję, że nareszcie doczekałam się pieska! Jestem szczęśliwą posiadaczką przedstawiciela rasy: West Highland White Terrier.

Początkowo myślałam, że sunia będzie przestraszona, że pierwszy dzień będzie najgorszy, miło się zaskoczyłam. Psinka po prawie 2 godzinnej podróży miała chęć do zabawy, nie wykazując jakichkolwiek oznak tęsknoty czy strachu. Weszła do domu z podniesionym łebkiem, jak gdyby do swojego :) Sprawdziła każdy kąt, z rezerwą podchodząc do kwiatków w doniczkach. Na imię jeszcze się nie zdecydowaliśmy :)