U mnie sprawdzają się tylko filmy i seriale, które możemy oglądać razem z partnerem. Muszą trafiać w mój gust jak i zaciekawić drugą połówkę. El Barco jest to świetny serial do oglądania we dwoje! Nie rozumiem dlaczego tak mało osób go zna? Nadaje się na długie zimowe wieczory. Pamiętam, że nie mogliśmy przestać oglądać! Bywało, że pochłanialiśmy 3 odcinki dziennie, polecam z czystym sercem!

 

Bardzo podoba mi się, że raz lubię bohaterów El Barco, raz nienawidzę. Raz wzbudzają moją litość i sympatię za innym nie wiem czy im ufać. No i mój ulubiony, ze statku:  Barbuja, gwarantuje, że podbije i Twoje serce! :D

Trochę przygodowy, trochę Sci-Fi, odrobinkę dramat.

 

Globalny kataklizm, spowodowany wypadkiem podczas włączania akceleratora cząsteczek w szwajcarskiej Genewie, sprawia, że załoga, uczniowie i kilku nauczycieli na pokładzie Gwiazdy Polarnej przeżyją największą przygodę ich życia.
Po burzy i bardzo silnym sztormie, z którego cudem udało im się przeżyć, kapitan statku (Juanjo Artero) i nauczycielka – naukowiec (Irene Montala) uzmysławiają sobie, że są prawdopodobnie jedynymi ludźmi, którzy przeżyli katastrofę. Na pokładzie znajdują się również dwie córki kapitana, dorastająca Ainhoa (Blanca Suárez) i kilkuletnia Valeria (Patricia Arbúes), instruktor przetrwania Gamboa (Juan Pablo Shuk) pierwszy oficer Julián de la Cuadra (Luis Callejo) oraz załoga, wśród której jest kucharka Salome (Neus Sanz) i niezbyt rozgarnięty Burbuja (Ivan Massagué). Towarzyszy im także Ulises (Mario Casas), który twierdzi, że jest przybranym synem de la Cuadry. Załoga i pasażerowie „Gwiazdy Polarnej” muszą stawić czoła wielu zagrożeniom. Nie wiedzą też, czy mogą sobie nawzajem ufać.