Oczywiście najlepiej wziąć ze schroniska, ale jeśli upatrzyliśmy sobie określoną rasę, trzeba zacząć szukać hodowli. O co tak naprawdę chodzi z tymi hodowlami?

Wyróżniamy dwa typy:

  • Hodowle – należą do ZK
  • Pseudohodowle

1. Najpierw zajmę się tą pierwsza grupą: hodowle. Należąc do Związku Kynologicznego, hodowcy są zobowiązani do przestrzegania pewnych regulacji dotyczących rozmnażania i krzyżowania psów, pod groźbą kar. Psiaki mają cały czas kontakt z matką oraz bawią się z rodzeństwem – co pozwala im się prawidłowo rozwijać. Są szczepione, dokarmiane dobrą psią karmą, często mają kontakt z dziećmi. Przede wszystkim jest czysto, nie ma przemocy wobec zwierząt a na ich zdrowiu się nie oszczędza. Hodowcy często nie mają wielkich zysków ze sprzedaży, jest to ich hobby i robią to z przyjemności. W takim miejscu możemy nabyć szczeniaka z metryką, po rodzicach, którzy startują na wystawach psów i osiągają sukcesy. No bo jak to jest? Według Związku Kynologicznego do rozrodu dopuszcza się psy, które mają osiągnięcia na wystawach – czyli są takie jak dana rasa wymaga. Dzięki temu szczeniaki posiadają dobre cechy charakteru i wyglądu. A co my z tego będziemy mieli, jeśli chcemy psa kanapowego, domowego a nie wystawowego? Będziemy wiedzieli jak wyglądać będzie piesek gdy dorośnie, będzie rasowy, do przewidzenia będzie jego charakterek oraz będzie miał zapewniony dobry start i kontakt z ludźmi. Szczeniak będzie odważny, wesoły, ciekawski i skory do zabawy. Nie pozna przemocy i nie będzie strachliwy. Zapomniałam dodać, że mamy pewność, że jest zdrowy i nie ma żadnych wad genetycznych czy chorób przenoszonych po rodzicach.

Koszt takiego zwierzaka nie jest wcale taki duży jak się wydaje. Zależy to oczywiście od tego ile tytułów wystawowych mają jego rodzice oraz od idealnego wyglądu. Czasami świetnego towarzysza domowego możemy kupić za 1200 zł, za wystawowego zapłacilibyśmy nawet ponad 3 000 zł.

2. Pseudohodowle – Hodowcy psów bez rodowodów mogą rozmnażać swoje zwierzaki do woli, eksploatować suki jak chcą, mogą nie mieć pojęcia o hodowli. Często takiego psa kupimy z przywozem pod dom, byleby nie było widać warunków w jakich są wychowywane. Suki są zaniedbywane, często rodzą mioty tak często jak tylko się da. Szczeniaki są bite, nie szczepione, nie dokarmiane lub źle odżywiane. Przeważnie są strachliwe, nie mają zaufania do ludzi, boją się każdego nieoczekiwanego, szybkiego ruchu czy hałasu, kryją się po kątach. Nie wiemy czy, aby na pewno ojciec należał do danej rasy i co wyrośnie z takiego malucha. Płacimy za niego różnie od 200 zł do nawet 800 zł – czy nie warto dołożyć te 300 zł więcej i mieć pewność, że szczeniak jest zdrowy? Założę się, że jeśli skorzystasz z tańszej okazji, później zapłacisz 3-krotną wartość zwierzaka na leczenie go u weterynarza.

Może myślisz, że pomagasz temu maluchowi? Nic bardziej błędnego! Kupując u pseudohodowcy pokazujesz mu, że jest popyt na daną rasę, płacisz mu, on zarabia i nadal robi to samo, bo ma z tego zysk!

Jeśli już decydujesz się na towarzysza, nie lepiej wydać te czasami 300 zł więcej i mieć pewność? Powiesz, że to dużo pieniędzy, że Cię nie stać.. Pies będzie z Tobą przez ponad 10 lat czy nie warto?

W tym miejscu bardzo dziękuję użytkownikom forum strony: www.westie.net.pl za nawrócenie na tę dobrą drogę oraz za powyższe informacje, których dowiedziałam się właśnie od nich.

Na koniec polecam opowiadanie prezentujące życie szczeniaka w pseudohodowli:

http://westie.net.pl/ opowiadanie

Pozdrawiam, Lusia.