Jak ostatnio wspomniałam, znalazłam dość starą książkę z poradami dla miłośników psów. Wcześniejszą notkę możecie znaleźć tutaj: Jak kiedyś postrzegano czworonogi.

Dość dużym zaskoczeniem, i nie powiem, żeby było ono miłe, był rozdział zatytułowany „Sprzęt do szkolenia”. W sumie.. zaraz zobaczysz o co mi chodzi..

Obroża dławiąca nadaje się do szkolenia psów uległych. Jeśli wzięty na linkę pies w jakikolwiek sposób próbuje się wyłamać spod naszej woli, albo nie chce słuchać, uciska mu się tchawicę (dławi się go) przez odpowiednie pociąganie obroży.”

Obroża z kolcami (kolczatka) i obroża z koralami (korale), są niezbędnymi środkami pomocniczymi i szkoleniu psów służbowych i obronnych. Ich działanie polega na tym, że mają one wewnątrz rząd przytępionych kolców, które zadają psu ból za pociągnięciem, albo szarpnięciem linki. Obroża z kolcami ma 6 drewnianych, związanych sznurem konopnym kulek, w które wbite są stępione kolce. Obroże tego typu muszą być kupowane, bądź sporządzane dla każdego psa na miarę. Obroże te, służą tylko do szkolenia.”

Ciężar łańcuszka do rzucania, którym każe się psa za nieposłuszeństwo, powinien być dostosowany do wielkości psa. Łańcuszek do rzucania składa się z dwóch łańcuszków, które na obu końcach ujęte są w pierścienie. W razie nieposłuszeństwa rzuca się go obok psa, a nigdy na niego.

Od gonienia zwierzyny można psa odzwyczaić ubierając go w półszorek szkolny. Trzeba koniecznie odzwyczaić psa od gonienia zwierzyny i zwierząt domowych, gdyż inaczej będziemy mieli stale kłopoty z  myśliwymi lub rolnikami. Gdy włożymy na psa półszorek szkolny, wkrótce zaplącze się on w zwisających rzemieniach, w skutek czego albo potknie się, albo przewróci i zaniecha pogoni. Półszorek szkolny należy stosować dopiero wtedy, gdy zawiodą inne metody odzwyczajania od gonienia.”

„Drążek drewniany luźno umocowany na obroży przeszkadza psu gonić i włóczyć się, gdyż uderza go boleśnie po przednich łapach. Jest to jeszcze bardziej brutalny sposób niż zakładanie półszorka szkolnego; stosowany bywa wobec psów stróżujących, które włóczą się po okolicy, zwłaszcza wiosną i mogą powodować szkody w stanie zwierzyny. Psy, które włóczą się w nocy, powinno się bez skrupułów, zaopatrywać w takie drewniane drążki.

Jaki z tego morał? Kiedyś psy były traktowane jak zwierzęta. Dziś można by się pokusić o stwierdzenie, że nawet gorzej. W XXI wieku rola psa się zmieniła. Stał się naszym towarzyszem, często przyjacielem i wiernym członkiem rodziny. Abyśmy doszli tak daleko, nasi ulubieńcy musieli przejść przez te wszystkie okropności..

A co do zdania na czerwono.. nie potrafię zrozumieć, dlaczego karano psa za bieganie po okolicy… przecież jeśli go wypuszczano? Mam wrażenie, że myślano, że zwierzak sam POMYŚLI… i tak zwierzęta cierpiały za głupotę ludzi… Czyżby traktowano je gorzej niż zwierzęta domowe, hodowlane?

Pozdrawiam, Lusia.